Właśnie byłem w kinie

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 97
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim » 08-09-2019 22:04:02

Tak, w drugiej części są reminiscencje z pierwszej , film ma też bardzo ładną scenę erotyczną hetero z bardzo fajnym męskim tyłkiem
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
jazzik
Posty: 1525
Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: jazzik » 11-09-2019 23:49:02

Oglądał ktoś "Politykę"?
Prezes jest mało prezesowy, za to Krycha jest jakby żywcem wyjęta. :D
Jednak spodziewałam się trochę więcej.
Ostatnio zmieniony 12-09-2019 00:05:57 przez jazzik, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali

Awatar użytkownika
Nathi
Posty: 1545
Rejestracja: 14-04-2019 19:03:47
Lokalizacja: PL/FR

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Nathi » 11-09-2019 23:56:12

Nie oglądałem żadnego filmu Vegi i nie zamierzam,. Czytałem recenzje,że prezeso ma ocieplony wizerunek, więc by się zgadzało.

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 97
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim » 15-09-2019 06:59:39

Ja widziałem jedynie serial Pitbull, wieki temu, ale " Politykę " jednak zobaczyłem.
1/ Film rozłazi się trochę na kilka zazębiających się historyjek, nić łącząca nie jest zbyt mocna
2/ Aktorzy w dużej formie/ Kasprzyk, Chabior, Sapryk, Bielska/
3/ Wątek z Olbrychskim trochę niejasny
4/ Nie ma w tym filmie nic nowego, czego nie wiedzieliśmy z serwisów informacyjnych czy plotkarskich
5/ Sugestie homoerotyczne są dość subtelne
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
marcin
Posty: 1055
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: marcin » 15-09-2019 12:18:22

Ja na żadne filmy Vegi już nie chodzę (raz byłem na Botoksie), bo to dno i metr mułu, schlebiające najniższym gustom.
Mąż się wybrał na "Politykę" i powiedział to samo co w punkcie 4 napisał Achim. Zdanie męża: jest to taki ciąg skleconych scenek znanych z prasy i serwisów plotkarskich, bez ładu i składu, bez jakiejś sensownej fabuły, w dodatku w ogóle nieśmieszne, a ponoć to miała być komedia.
Humor w filmach Vegi zasadza się głownie na rzucaniu "kurwami". Jeśli kogoś to śmieszy... :roll:

Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 631
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: bolevitch » 19-09-2019 21:17:33

Maksymiuk. Koncert na dwoje
chyba od zawsze fascynowała mnie ta Postać, choć na żywo, stojącego za pulpitem miałem okazję zobaczyć tylko raz, kilka lat temu. To było 2w1 - koncert oraz stund-up na tematy muzyczne i inne wykonany niezwykle barwnie i błyskotliwie. W czasie przerwy dyrygent gra sobie na fortepianie stojącym na scenie...
Film pozwala zajrzeć za kulisy pracy z orkiestrami i w życie prywatne. Maniaka muzyki, perfekcjonisty, życiowo bezbronnego despoty, który przed koncertem bierze środki uspokajające i ma nakładany podkład maskujący czerwienienie się policzków...

Awatar użytkownika
Fryku
Posty: 303
Rejestracja: 11-06-2019 00:15:05
Lokalizacja: London

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Fryku » 20-09-2019 09:54:08

Dzisiaj chyba wybiorę się na Politykę, choć obawiam się, że niczego nie zrozumiem.
Czy trzeba wiedzieć co się w Polsce dzieje? Bo jeśli tak, to jednak bez sensu, żebym szedł.

Awatar użytkownika
marcin
Posty: 1055
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: marcin » 20-09-2019 11:11:02

Jeśli czytasz co się dzieje ogólnie w Polsce, to ok.
Jeśli zupełnie nie, to te gagi będą dla ciebie niezrozumiałe.

Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 832
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg » 20-09-2019 18:47:15

Lista najlepszych stu filmów XXI wieku według "Guardian":
LGBT:
8. "Moonlight" (2016), reż. Barry Jenkins
56. "Wielki Liberace" (2013), reż. Steven Soderbergh
66. "Tajemnica Brokeback Mountain" (2005), reż. Ang Lee
95. "Tamte dni, tamte noce" (2017), reż. Luca Guadagnino
A patriotycznie trzeba wspomnieć o:
24. "Ida" (2013), reż. Paweł Pawlikowski
https://www.antyradio.pl/Film/News/Ida- ... TZwIzoXDtM


Nawiasem mówiąc dziennikarze nie popisali się, na liście są filmy z 2000 roku, który należy do XX wieku, nie XXI. :P
Wielki Walp Homogenizowany :D

Awatar użytkownika
marcin
Posty: 1055
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: marcin » 20-09-2019 19:09:35

Widziałem wszystkie z tych powyżej poza nr 56

Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 631
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: bolevitch » 20-09-2019 19:15:37

nie jestem znawcą kina, ale dziwi mnie że "Call me by your name" jest w ogóle w top100,
i że "Ida" tak wysoko, jak by nie było film, może przewrotnie, ale katolicki w ogólnym przesłaniu, i chyba tylko aspirujący do poziomu filmów artystycznych z początków XXw,

Awatar użytkownika
Nathi
Posty: 1545
Rejestracja: 14-04-2019 19:03:47
Lokalizacja: PL/FR

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Nathi » 20-09-2019 19:26:42

Nie dałem rady oglądać "Idy", zasnąłem. Jakoś mnie ta zakonnica przynudzała.
"Moonlight" oglądałem, ale podobnie jak "Ida" nudził mnie.
"Tajemnica..." niezły crap. Bardziej żenującego filmu o gejach nikt nie nakręcił.
"Call me by your name" nie oglądałem. Jakoś taki typ romansu mało mnie interesował żeby oglądać.

Chyba bym się nie zgodził z tą listą :mrgreen:

Awatar użytkownika
jazzik
Posty: 1525
Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: jazzik » 20-09-2019 20:02:06

Nie powiedziałabym, że "Ida" jest filmem katolickim w przesłaniu. Gdyby tak było, Pawlikowski narysowałby postać pozbawioną wątpliwości a tak nie było.
Ona została wychowana przez zakonnice, nie znała innego świata, do pewnego momentu nie wiedziała o rodzinnej historii, zakon to był jej dom, innego nie miała.
Świata, w którym wychowała się jej ciotka i który porzuciła już nie było.
W książce "Kawior i popiół" jest kilka takich historii: ludzi, którzy pochodzili z żydowskich rodzin, ale w pewnym momencie pozostawili tradycyjną wspólnotę, nierzadko związali się z socjalistami bądź komunistami (jak ciotka Idy) i, między innymi, dzięki temu udało im się przeżyć.
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali

Awatar użytkownika
kaylan
Posty: 50
Rejestracja: 27-01-2019 14:05:04
Lokalizacja: z zaswiatow

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: kaylan » 20-09-2019 20:31:43

Jedyne filmy LGBT które mógłbym uznać za dobre(nie liczę takich małych niezależnych produkcji jak akron, czy tam lekkich komedyjek jak "love simon") i które się mi podobały to Samotny mężczyzna i Frozen flower i może i niezależna produkcja niskobudżetowa ale tak ciekawie i pomysłowo przedstawiona, chyba film artystyczny, że doliczyłbym Lilie

Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 631
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: bolevitch » 20-09-2019 20:53:50

jazzik pisze:
20-09-2019 20:02:06
Nie powiedziałabym, że "Ida" jest filmem katolickim w przesłaniu. Gdyby tak było, Pawlikowski narysowałby postać pozbawioną wątpliwości a tak nie było.
Ida ma wątpliwości, ale przełamuje je na stronę katolicką/chrześcijańską. Zakonnice są w całej opowieści jedynymi pozytywnymi postaciami, Ida nie jest trzymana w izolacji, jak w jakiejś sekcie. Zakonnice wysyłają dziewczynę do jedynej krewnej, walczącej z Kościołem komunistki.. Świat zewnętrzny, poza klasztorem "w złu leży", jest beznadziejny, ciotka popełnia samobójstwo, jej życie jest ścieżką autodestrukcji, prezentuje też wobec Idy "prostacki" ateizm.
Przecież historie o zakonnicach ratujących żydowskie dzieci też nie są jednoznaczne - np. we wspomnieniach Głowińskiego. Tu mamy bardzo uproszczony obraz.

Awatar użytkownika
Fryku
Posty: 303
Rejestracja: 11-06-2019 00:15:05
Lokalizacja: London

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Fryku » 21-09-2019 00:07:07

Widziałem wszystkie filmy z tej listy. Brakuje tutaj moich ulubionych. Nie wiem, o co chodzi.
Ustosunkowałem się do pięćdziesięciu pierwszych, bo miałem czas i wino. Ale jedno i drugie się skończyło...

1. "Aż poleje się krew" (2007), reż. Paul Thomas Andersonthe
Nie lubię tego typu filmów: westernów, amerykańskich herosów, rewolwerów i takich tam. Męczyłem się, choć wiem, że wielu z moich znajomych patrzy na mnie jak na ufoludka, gdy im o tym mówię.
2. "Zniewolony. 12 Years a Slave" (2013), reż. Steve McQueen
Uwielbiam. Oglądałem trzy razy i za każdym razem mocno przeżywałem.
3. "Boyhood" (2014), reż. Linklater
Bardzo lubię, ale trochę mi się dłużył. Obejrzałem u przyjaciółki w jej kinie domowym. Sam nie chciałem na niego iść.
4. "Pod skórą" (2013), reż. Jonathan Glazer
Nudziłem się w kinie. Podobał mi się, ale gdybym oglądał w domu, robiłbym "przeskoki".
5. "Spragnieni miłości" (2000), reż. Wong Kar-wai
Lubię reżysera. Lubię jego filmy. Spragnieni miłości bardzo cenię.
6. "Ukryte" (2005), reż. Michael Haneke
Wolę jego scenariusze. Film średni, poza tym oglądałem dużo podobnych.
7. "Synekdocha, Nowy Jork" (2008), reż. Charlie Kaufman
Bardzo mi się podobał ten film, mimo, że nie lubię Hoffmana. Może dlatego, że mi się nie podoba. Tak! Mam problem z lubieniem odób, które uważam za brzydkie (ale nie mam z tym problemów psychologicznych).
8. "Moonlight" (2016), reż. Barry Jenkins
Kocham! Zaciągnąłem Marcina do kina!
9. "Zama" (2017), reż. Lucrecia Martel
Nie do końca rozumiem zachwyty. Lubię kostiumowe filmy, ale ten akurat nie przypadł mi do gustu. A może za dużo wina wypiliśmy, bo akurat oglądałem go z Hiszpanami w kinie, czytaj: piliśmy dużo podczas seansu...
10. "Ekipa Ameryka: Policjanci z jajami" (2004), reż. Trey Parker
Dziesiąta pozycja? Głupia ta gazeta. Jak już coś, to wolę "South Park". No, choć muszę przyznać, że lepiej go sam oceniłem, niż myślałem, że to zrobię.
11. "Mulholland Drive" (2001), reż. David Lynch
NA Lyncha pójdę zawsze. No i taki zagmatwany ten film, jak wszystkie inne. Lubię!
12. "Syn Szawła" (2015), reż. László Nemes
Ten film będę pamiętać zawsze. Odbił się w pamięci i spotęgował emocje powstałe z rodzinnych opowieści.
13. "Daleko od nieba" (2002), reż. Todd Haynes
Mamy wątek LGB, akceptację, zawiłości, próbę zrozumienia... Prawie bardzo mi się podobał.
14. "Biała Afryka" (2009), reż. Claire Denis
Ten film tutaj nie pasuje. Byłem w kinie, podobał mi się, potem zobaczyłem inne, porównałem i w życiu nie okrzyknąłbym go arcydziełem. Koniec kolonialnej Afryki, przemoc, dużo negatywnych emocji; wychodzi się z kina bez wrażenia "muszę opowedzieć o tym filmie". Czternaste miejsce? Pomyłka.
15. "Złodziejaszki" (2018), reż. Hirokazu Koreeda
Lubię! Rodzina 500+ w japońskim wydaniiu. Humor i patologia. Bawiłem się świetnie.
16. "Scena zbrodni" (2012), reż. Joshua Oppenheimer
Ten film powinien być przynajmniej pomarańczowy. Ale to jest dokument. Zupełnie nie ta kategoria! Marcin mi go pokazał, bo on na takie rzeczy poluje.
17. "Wielkie piękno" (2013), reż. Paolo Sorrentino
Osobiście film mnie wkurzył. Pokazał ludzkie bolączki i problem większości "pragnienie wiecznej młodości" przez pryzmat braku akceptacji teraźniejszości i starzenia się.
18. "Poważny człowiek" (2009), reż. Joel Coen i Ethan Coen
Konieczie zobaczcie, jeśli nie widzieliście.
19. "Lincoln" (2012), reż. Steven Spielberg[/color}
hmm. Wszyscy widzieli, nie wszystkim się podobał.
20. "Roma" (2018), reż. Alfonso Cuarón
Super!
21.[coloro=red] "Biała wstążka" (2009), reż. Michael Haneke

Rewelacja
22. "Spirited Away: W krainie bogów" (2001), reż. Hayao Miyazaki
Kocham ten film. Rysunkowy.
23. "Borat: Podpatrzone w Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej"(2006), reż. Larry Charles
Nie, nie, nie... Co ten film kurwa tu robi?
24. "Ida" (2013), reż. Paweł Pawlikowski
Całkiem dobry, polski film. Kupiłem DVD w foopie i nie żałuję.
25. "Uciekaj!" (2017), reż. Jordan Peele
Lubię, chociaż z tego rodzaju wolę "The Skeleton Key".
26.{color=orange] "I raz, i dwa" (2000), reż. Edward Yang[/color]
Kolejny świetny, Azjatycki film.
27. "Grand Budapest Hotel" (2014), reż. Wes Anderson
Wykręcony. Przyjaciółka dostała orgazmu, ja wyszedłem z kina zadowolony.
28. "Drzewo życia" (2011), reż. Terrence Malick
Dla wielbicieli gatunku. Ja niekoniecznie lubię taką monotonię.
29. "Nebraska" (2013), reż. Alexander Payne
Ok. Ale nie moja bajka.
30. "Lewiatan" (2014), reż. Andriej Zwiagincew
Ten reżyser zrobiłó lepsze filmy. Poszedłem "na niego" i wyszedłem z takim właśnie zdaniem.
31. "Anomalisa" (2015), reż. Charlie Kaufman
Nie doceniam aż tak animacji, jak powinienem. Lubie jego poprzedni film. Ten jest zwyczajny. O życiu. Widać, w pewnym wielu, wszyscy myślą o tym samym.
32. "Grawitacja" (2013), reż. Alfonso Cuarón
Mnie się podobało.
33. "Genialny klan" (2001), reż. Wes Anderson
Ten film jest genialny. Powinien być wyżej, skoro już jest a tej liscie.
34. "Dziecko" (2005), reż. Jean-Pierre Dardenne i Luc Dardenne
To trzeba lubić. Jeśli nie, nuda zabije przyjemność.
35. "45 lat" (2015), reż. Andrew Haigh
To też powinno być wyżej, choć jeśli ktoś nie lubi filmów " o życiu", to chyba nie będzie zadowolony.
36. "Rozstanie" (2011), reż. Asghar Farhadi
Zaebisty film.
37. "Dogville" (2003), reż. Lars von Trier
Byłem zbyt młody, żeby docenić. Być może. Film zapadł mi w pamięci, więc coś musiało w nim być. Mieszkałem wtedy we Francji, studiowałem, lubiłem juz wtedy Kidman. I do tej pory pamiętam ten film dobrze. Może powinienem użyć czerwonego kodu? Mam kłopoty...
38. "Pewnego razu w Anatolii" (2011), reż. Nuri Bilge Ceylan
Nie, no kurwa. Oglądam wszystko i dlatego znam. Ale żeby tu był ten film...
39. "Meek's Cutoff" (2010), reż. Kelly Reichardt
Znowu Ameryka i panowie w kapeluszach. Nie moja bajka.
40. "Unrelated" (2007), reż. Joanna Hogg
Nudny film o wewnętrznych problemech. Nie rozumiem, czemu tutaj jest.
41. "Służąca" (2016), reż. Chan-wook Park
Mimo wysokich ocen, nie polubiłem filmu. W sumie nie ma to znaczenie, bo nie wszystkie dobre filmy lubię. Ale ten jest po porostu zwyczajny. Służącza, asystokracja, tani romans...
42. "4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni" (2007), reż. Cristian Mungiu
Dobry film.
43. "Wilk z Wall Street" (2013), reż. Martin Scorsese
Przepraszam. Nie lubię Caprio. Film jest niezły, ale ja osobiście nie mogęna to patrzeć.
44. "Toni Erdmann" (2016), reż. Maren Ade
Dobry film. Zobaczcie sobie.
45. "XIII poprawka" (2016), reż. Ava DuVernay
No i znowu dokument. Kto robił listę? Czemu to tu jest?!
46. "Volver" (2006), reż. Pedro Almodóvar
Chyba wszyscy widzieli. Jest ok.
47. "Margaret" (2011), reż. Kenneth Lonergan
Zupełnie nie kumam. Tani dramat/kryminał.
48. "Świat zabawy" (2000), reż. Terence Davies
A to akurat, całkiem niezły film kostiumowy.
49. "24 Hour Party People" (2002), reż. Michael Winterbottom
Trzeba lubić takie rodzaj filmów. Ale to nie zasługuje na 49 miejsce.
50. "Przed zachodem słońca" (2004), reż. Richard Linklater
Gadają, gadają... Niekoniecznie.

Awatar użytkownika
jazzik
Posty: 1525
Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: jazzik » 21-09-2019 01:12:55

bolevitch pisze:
20-09-2019 20:53:50
jazzik pisze:
20-09-2019 20:02:06
Nie powiedziałabym, że "Ida" jest filmem katolickim w przesłaniu. Gdyby tak było, Pawlikowski narysowałby postać pozbawioną wątpliwości a tak nie było.
Ida ma wątpliwości, ale przełamuje je na stronę katolicką/chrześcijańską. Zakonnice są w całej opowieści jedynymi pozytywnymi postaciami, Ida nie jest trzymana w izolacji, jak w jakiejś sekcie. Zakonnice wysyłają dziewczynę do jedynej krewnej, walczącej z Kościołem komunistki.. Świat zewnętrzny, poza klasztorem "w złu leży", jest beznadziejny, ciotka popełnia samobójstwo, jej życie jest ścieżką autodestrukcji, prezentuje też wobec Idy "prostacki" ateizm.
Przecież historie o zakonnicach ratujących żydowskie dzieci też nie są jednoznaczne - np. we wspomnieniach Głowińskiego. Tu mamy bardzo uproszczony obraz.
Mam inny odbiór tego filmu, być może także z powodu lektury książki o odejściach zakonnic (narysowany obraz zakonu jako rzeczywiście jakiejś sekty, w której te kobiety mogą robić tylko to, na co im pozwolą) oraz publikacji o "dzieciach Holocaustu", z których wiele stało się żarliwymi katolikami.
Oczywiście, świat za klasztornymi murami został skontrastowany z realiami PRL-u na początku lat 60. Mamy w tym wszystkim młodziutką dziewczynę, która prawdopodobnie nie zna zbyt dobrze świata poza klasztornymi murami, co zresztą wytyka jej ciotka. Wielu krytyków zarzucało filmowi, że Wanda uosabia "żydokomunę", wg mnie ona ma w tym filmie ludzką twarz, a nawet zostaje w pewnym sensie usprawiedliwiona - stracił praktycznie całą rodzinę, więc próbowała odbudować swoje życie w taki sposób, na jaki pozwoliły realia. Jest oczywistym przeciwieństwem Idy, jako ta która bardziej doświadczyła życia i świata zewnętrznego a jej samobójstwo odczytałam bardziej jako wynik rozgrzebania starych ran, którym było choćby odszukanie grobu bliskich i dowiedzenie się, w jaki sposób zginęli, może pewnego rozczarowania i niespełnienia a nie przekaz z rodzaju "poza Kościołem jest tylko nihilizm". ;)
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali

Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 631
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: bolevitch » 21-09-2019 12:42:00

Oczywiście, zarówno Ida jak i Zimna wojna zostawiają widzowi różne drogi interpretacji, a z pewnością prawo do własnych wątpliwości, ale twórca w sposób subtelny wskazuje, że chrześcijaństwo (w filmach reprezentowane wyłącznie przez symbolikę katolicką) i etyczny rygoryzm jest jego zdaniem najwłaściwszym wyborem, zabezpieczającym przed destrukcją (czy nihilizmem.)

Awatar użytkownika
marcin
Posty: 1055
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: marcin » 21-09-2019 19:15:07

Hmmm
"Aż poleje się krew" mi się podobało, ale czy to najlepszy film XXI wieku...

Poza tym do końca XXI wieku jeszcze daleko, to chyba za wcześnie na takie podsumowania, panowie redaktorzy z Guardiana :P

Awatar użytkownika
Nathi
Posty: 1545
Rejestracja: 14-04-2019 19:03:47
Lokalizacja: PL/FR

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Nathi » 21-09-2019 20:59:25

Moonlight, Ida, Roma, Wilknz z Wall Street tylko oglądałem :mrgreen: chyba nie jestem kinomanem.
Ale faktycznie tak jest, bardzo mało oglądam filmów.
Horrorów nie lubię, komedii nie lubię, o super bohaterach nie lubię :mrgreen:
Wojenne lubię, ale mało kręcą :P

ODPOWIEDZ