Właśnie byłem w kinie

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 1056
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: marcin » 09-11-2019 19:54:44

Aaaa właśnie, miałem napisać o tej urnie z prochami, ale wyleciało mi z głowy

Ogólnie to idąc do kina, spodziewałem się czegoś innego, czegoś bardziej realistycznego, a to chyba faktycznie bardziej taki realizm magiczny. Można to postrzegać jako wadę lub zaletę, dla mnie to jednak wada (w wypadku tego filmu), bo tak jak mówię - sądziłem, że będzie to bardziej z "życia wzięte". No ale główna rola ratuje ten film.

Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 832
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg » 10-11-2019 00:12:36

Nie wiem dlaczego tak się upieracie przy tym realizmie. To nie jest taki film. W teatrze też będziecie udowadniać, że ta dykta to nie ściana z cegieł? Przecież sami jesteście na tropie bogatej symboliki (bolevitch) a tej zazwyczaj nie da się pogodzić z realizmem.
Wielki Walp Homogenizowany :D

Awatar użytkownika
jazzik
Posty: 1527
Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: jazzik » 10-11-2019 00:59:58

Znalazłam informacje, że historia z fałszywym księdzem miała miejsce np. w Budziskach, więc chyba jednak się da udawać księdza, przynajmniej przez pewien czas.
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali

Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 832
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg » 10-11-2019 01:10:13

Tutaj jest cały reportaż (bez pay walla), który Mateusz Pacewicz opublikował w Wyborczej a potem napisał scenariusz filmu:

http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290, ... D2sS_PQ-vE
Wielki Walp Homogenizowany :D

Awatar użytkownika
jazzik
Posty: 1527
Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: jazzik » 10-11-2019 01:15:07

O fajnie, dzięki za linka. :)
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali

Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 631
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: bolevitch » 10-11-2019 11:29:19

gdzieś mi przeleciało chyba w internecie, że bohater (czy też autor) tego reportażu miał pretensje do twórców filmu o sposób wykorzystania tego.

Awatar użytkownika
Leo
Posty: 1767
Rejestracja: 27-01-2016 06:42:15
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Leo » 11-11-2019 01:19:40

Byliśmy dzisiaj na "(Nie)znajomi". Zaskoczył mnie ten film, nie spodziewałem się, że jest tak dobry. O życiu w relacjach, o przyjaźniach... Warto było i nie ważne, że podobno zerżnięty z włoskiego oryginału, którego nie widziałem.
"Pani Szydło jest ideałem człowieczeństwa dla pół miliona ludzi, choć nie zna języków, okropnie się ubiera i mówi głosem przedszkolanki w depresji" A.Zagajewski

Awatar użytkownika
jazzik
Posty: 1527
Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: jazzik » 11-11-2019 01:45:02

Polecam obejrzeć "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie". ;)
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali

Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 631
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: bolevitch » 11-11-2019 11:42:34

...dla samego menu na tej kolacji warto. Czy w polskiej wersji jest wątek gejowski? Bo we włoskiej jest.

Awatar użytkownika
Senso
Posty: 49
Rejestracja: 20-10-2019 11:02:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Senso » 11-11-2019 12:15:44

Popatrzcie ile jest remaków:
https://it.wikipedia.org/wiki/Perfetti_sconosciuti
tylko ten pomysł nie jest ich wart.

Ktoś ma ochotę się wbić dzisiaj na To my w ramach American Film Festival? Mam 1 nadprogramowy bilet na 21.

https://www.americanfilmfestival.pl/opis.do?id=9743

Awatar użytkownika
Leo
Posty: 1767
Rejestracja: 27-01-2016 06:42:15
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Leo » 12-11-2019 01:25:26

bolevitch pisze:
11-11-2019 11:42:34
...dla samego menu na tej kolacji warto. Czy w polskiej wersji jest wątek gejowski? Bo we włoskiej jest.
Tak, jest.
"Pani Szydło jest ideałem człowieczeństwa dla pół miliona ludzi, choć nie zna języków, okropnie się ubiera i mówi głosem przedszkolanki w depresji" A.Zagajewski

Awatar użytkownika
marcin
Posty: 1056
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: marcin » 12-11-2019 11:51:26

To jest chyba niemal 1:1 remake.

Szkoda, że jak zwykle nie umiemy wymyślić czegoś samemu, tylko kopiujemy coś, co wymyślił ktoś inny.

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 97
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim » 12-11-2019 16:51:33

Dlatego też, mimo świetnych aktorów, nie zmusiliśmy się jakoś ,żeby trafić do kina :(
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 631
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: bolevitch » 12-11-2019 18:03:25

wydaje mi się, że ten scenariusz miał być pierwotnie "sztuką" teatralną....

Awatar użytkownika
Leo
Posty: 1767
Rejestracja: 27-01-2016 06:42:15
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Leo » 14-11-2019 02:41:19

Obawiałem się że film nie zachwyci, okazał się jednym z topowych oglądanych w tym roku.
"Pani Szydło jest ideałem człowieczeństwa dla pół miliona ludzi, choć nie zna języków, okropnie się ubiera i mówi głosem przedszkolanki w depresji" A.Zagajewski

Awatar użytkownika
marcin
Posty: 1056
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: marcin » 16-11-2019 11:42:19

NIE MA NAS W DOMU

Idiotycznie przetłumaczony polski tytuł, ale to na marginesie.

To nowy film Kena Loacha, twórcy pamiętnego "Wiatru buszującego w jęczmieniu". Film nieco podobny do "Ja, Daniel Blake" tegoż reżysera. Tutaj mamy angielską rodzinę usiłującą związać jakoś koniec z końcem we współczesnym świecie. Loach znów głośno upomina się o prawa osób pomiatanych, wykluczonych finansowo, poniżanych w pracy, a sam film jest bardzo głośną krytyką współczesnego wyzysku ekonomicznego, fikcyjnego samozatrudnienia, pazernych przedsiębiorców. To także krytyka stosunków międzyludzkich - on jest kurierem pocztowym, ona opiekunką starszych osób - które mają wprawdzie rodziny, ale te się nimi zupełnie nie interesują.

Świetny film, bardzo mi się podobał. Bardzo mocny i bardzo dołujący. Gdybym miał szukać jakichś odniesień do polskiego kina, to podobnie mocny był nasz "Plac Zbawiciela" (zresztą główna bohaterka nawet fizycznie mi nieco przypomina Jowitę Budnik). I tam, i tu na ludzi spadają kolejne ciosy, a my zastanawiamy się, ile jeszcze udźwigną zanim się ostatecznie poddadzą. Film wkurza i smuci, bo prezentuje prawdziwe życie - tak żyją miliony ludzi na świecie. Kierat w pracy po 14 godzin 6 razy w tygodniu i brak czasu na cokolwiek poza pracą.

Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=A_2ad_Bmr0w

Obrazek

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 97
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim » 30-11-2019 02:19:56

„ Obrazy bez autora „
Najnowszy film Floriana Henckela von Donnersmarcka ma trochę łopatologiczny polski tytuł, bo jednak oryginalny „ Werk”, oznacza tyle, co dzieło , a obrazy , które maluje główny bohater malarz Kurt Barnert/ Tom Schilling/ to dzieło , łączące sumę doświadczeń życiowych jego rodziny.
Film opowiada bowiem niemiecką sagę rodzinną od lat 30 tych ubiegłego wieku po lata 60. Mamy tu dojście nazistów do władzy, eutanazję, II Wojnę, powstanie NRD/ rodzina pochodzi z Drezna/, ucieczkę na zachód, ukrywanie się byłych zbrodniarzy faszystowskich . To także opowieść o traumie rodzinnej, którą dopiero sztuka może przepracować i ta teza, że nasze doświadczenia, traumy kumulują się w sztuce bardzo mi się podoba. Bohater szuka tematu, formy swego dzieła, po ucieczce na zachód nie musi już malować socrealistycznych murali , może pozwolić sobie na wolność twórczą, co długo równa się pustce i dopiero pod wpływem charyzmatycznego profesora zacznie szukać w sobie i swojej rodzinie.
Protagonistą malarza jest jego teść demoniczny profesor Seeband/ Sebastian Koch/ , który w każdym reżimie spada jak kot na cztery łapy . Koch wyposaża swojego bohatera w próżność, egoizm. Lekarz jest w stanie skrzywdzić własną córkę/ Paula Beer jako Elisabeth/, wygłasza nieludzkie poglądy , upokarza zięcia, ale nie jest nieludzkim potworem.
To takie epicki , długi film , z klasyczną narracją i nieoczywistym przesłaniem.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
marcin
Posty: 1056
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: marcin » 30-11-2019 21:36:19

HISTORIA MAŁŻEŃSKA

Rewelacyjny obraz, choć dość przygnębiający.
To historia rozpadu małżeństwa z 10-letnim stażem. To film nie tylko pokazujący tę cienką granicę, pomiędzy "chcemy być ze sobą", a "mam cię dosyć", ale też (a może przede wszystkim) krytyka amerykańskiego systemu prawnego i drapieżnych adwokatów (jedna z moich ulubionych aktorek, jak zawsze świetna Laura Dern!), którzy niemal żądają, że na (za chwilę byłego) małżonka należy patrzeć jak na wroga, wywlekać brudy i ogólnie starać się mu maksymalnie uprzykrzyć życie.
Całość ma dość przygnębiającą wymowę, ale jest przełamywania akcentami quasi-komediowymi, do tego świetne dialogi, reżyserska wnikliwość (gdy są dzieci, to jakoś trzeba ułożyć wzajemne stosunki po rozwodzie) i rewelacyjna obsada.
Bardzo polecam!
Obrazek

Awatar użytkownika
Dorian_Gray
Posty: 273
Rejestracja: 18-07-2018 20:38:15
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Dorian_Gray » 03-12-2019 21:56:44

Polecam kryminał "Na noże"
W skrócie: dobra obsada, świetny scenariusz.
Coś dla miłośników historii w stylu Agathy Christie.

zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=TmdumLTEPmE

ODPOWIEDZ