Właśnie byłem w kinie

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 832
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg » 11-12-2018 20:04:36

Narodziny gwiazdy

Faaaajne. Mocno sterany życiem Bradley Cooper i olśniewająca (choć dotąd jej szczerze nie znosiłem) Lady Gaga w filmie o zakochaniu, miłości, uzależnieniu. Plus fantastyczna muzyka! I świetne sceny z klubu drag queen.

Długie, ponad 2 godziny, ale warto.
Wielki Walp Homogenizowany :D

Awatar użytkownika
Avril
Posty: 370
Rejestracja: 26-03-2016 21:23:06
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Włąśnie byłem w kinie

Post autor: Avril » 11-12-2018 20:49:43

potwierdzam :) Jeden z filmów, które śmiało mogę zakwalifikować do TOP 10 :)

Awatar użytkownika
marcin
Posty: 1055
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: marcin » 16-12-2018 21:02:07

KRAINA WIELKIEGO NIEBA

Strasznie przekombinowany polski tytuł (w oryg. Wildlife), ale film rewelacyjny!
O problemach małżeńskich, o niedojrzałości, o unikaniu odpowiedzialności, o braku chęci zmierzenia się z problemami... Do tego REWELACYJNIE zagrany i wspaniale odmalowana Ameryka lat 60 (stroje, fryzury, samochody, architektura, no cud miód).

BARDZO POLECAM!

Zwiastun dość dobrze pokazuje spokojne, nastrojowe tempo filmu: https://www.youtube.com/watch?v=o3aGQot0xz0

Awatar użytkownika
marcin
Posty: 1055
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: marcin » 19-12-2018 18:39:16

Achima nie ma, więc wygląda na to, że sam będę musiał dźwigać na swoich wątłych barkach ten temat :shock:

FUGA
Dobry polski film. Bardzo lubię takie filmy o niepokojącej, dusznej atmosferze. To nie tylko dosłowna historia o utracie pamięci, ale i dyskusja o roli kobiety w dzisiejszym świecie - czy zawsze musi być tylko żoną i matką?

Zwiastun dobrze pokazuje charakter filmu: https://www.youtube.com/watch?v=2Y5XKASTl9w

Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 832
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg » 19-12-2018 21:11:31

No już nie rób z siebie takiego męczennika, dwa posty wyżej jest moja relacja z kina. :P
Wielki Walp Homogenizowany :D

Awatar użytkownika
marcin
Posty: 1055
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: marcin » 20-12-2018 14:23:44

Ściągnijcie tu Achima, to nie będę się czuł osamotniony w tym temacie :P

Awatar użytkownika
żmij
Posty: 282
Rejestracja: 21-07-2018 19:54:52

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: żmij » 02-01-2019 17:30:25

Byłem wczoraj na Bohemian Rhapsody. Po tym co wyczytałem w Replice szedłem raczej z negatywnym nastawieniem. Mariusz Kurc zwraca uwagę np. na to, że diagnoza AIDS miała miejsce w innym czasie. I chyba faktycznie nie powinno dochodzić do takich ingerencji w biografię, nawet gdy fabularnie to się jakoś lepiej opowiada. Ja nie znam biografii Freddiego i historii Queen, więc też w sumie jakoś oczekuję po takim filmie po prostu zdobycia pewnej wiedzy. Natomiast nie zgodzę się z zarzutem Kurca, że film jest zbyt grzeczny. Faktycznie nie ma w nim scen np. seksu grupowego (czy w sumie seksu w ogóle), czego w Bohemian Rhapsody tak Kurcowi brakuje, ale czy to jest takie konieczne? To, jaki Mercury prowadził styl życia, jest dosyć wyraźnie zasygnalizowane. Osobiście myślę sobie, że przydałoby się nieco więcej pikanterii, ale też nie czyniłbym z tego tak wielkiego zarzutu.

Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 832
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg » 02-01-2019 19:46:03

Ostatnio w "Lepiej późno niż wcale" już złagodził tę krytykę.
Wielki Walp Homogenizowany :D

Awatar użytkownika
marcin
Posty: 1055
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: marcin » 02-01-2019 22:07:45

KURSK

Dobry film, ogląda się dobrze, pomimo tego, że wiadomo jaki będzie finał.
Niestety, dwie rzeczy psują dobre wrażenie: język angielski (totalnie tu nie pasuje!) i takie trochę złagodzenie tego wszystkiego, przecież to była straszna śmierć (trudno wyobrazić sobie gorszą), a film to tak trochę beznamiętnie pokazuje. Ale i tak warto zobaczyć.

Awatar użytkownika
jazzik
Posty: 1525
Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: jazzik » 08-01-2019 00:04:31

"Pierwszy człowiek"
Fantastyczne zdjęcia, piękna muzyka. Długi film, ale ogląda się dobrze i ponad 2h mijają nie wiadomo kiedy.
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali

Awatar użytkownika
jordi
Posty: 478
Rejestracja: 20-07-2018 18:39:20

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: jordi » 12-01-2019 22:20:33

Obejrzałem Bohemian. Wyraźnie jest to narracja zespołu i jest ona tendencyjne. (To zły, chytry i pazerny partner sprowadził Frediego na złą drogę seksu i pijaństwa oraz poróżnił z zespołem, który był krystalicznie czysty jak łza.) Technicznie film ok, ale nie nazwałbym go wybitnym i nie nagradzałbym go. Najlepszą rzeczą w filmie jest rekonstrukcja koncertu Live Aid na Wembley. Reszta jest mniej ekscytującym dodatkiem.

Awatar użytkownika
Imbryk
Posty: 211
Rejestracja: 20-07-2018 20:00:46
Lokalizacja: Polska

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Imbryk » 22-01-2019 01:52:26

Bierność (2002)
Wprawdzie nie w kinie tylko w Internecie ;-), a tu wywiad z reżyserem na temat filmu.

Awatar użytkownika
jazzik
Posty: 1525
Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: jazzik » 22-01-2019 02:03:41

Obejrzałam dzisiaj "Oni" w reżyserii Paolo Sorrentino, bardzo lubię tego reżysera, ale chyba jednak nie do końca tak wyobrażałam sobie ten film.
Filmowy Silvio Berlusconi jest momentami śmieszny, momentami żałosny a nawet może budzić pewną dozę współczucia.
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali

Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 832
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg » 22-01-2019 10:44:05

Czyli jak prawdziwy :P
Wielki Walp Homogenizowany :D

Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 832
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg » 22-01-2019 20:09:10

Glass
Ostatnia część trylogii („Niezniszczalny” z 2000 i „Split” z 2016).

Chciałem zobaczyć z jednego powodu: James McAvoy. Genialna i wybitna rola ze "Splitu" ma tu swoją kontynuację, choć show częściowo kradną Samuel L. Jackson i Bruce Willis. Psychiatryczne zawijasy z głów trójki bohaterów są fascynujące, trochę mniej kręcą mnie aspekty komiksowe, bo amerykańscy superbohaterowie to nie moja bajka. Ale dla samego Jamesa McAvoy`a warto (w 129 minut wcielił się w 20 postaci!).
Wielki Walp Homogenizowany :D

Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 631
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: bolevitch » 07-02-2019 17:45:57

Dom który zbudował Jack
artystyczno-filozoficzny czy metafizyczny thriller. Myślę, że dobre aktorstwo, może w niezbyt oryginalnie ale soczyście przedstawionych dekoracjach amerykanskiej prowincji l. 80tych
ale scenariuszowo jednak grafomania - w takim rozumieniu, że próba opowiedzenia, poruszenia wszystkich ważnych spraw jednocześnie, w sposób dosłowny.

Awatar użytkownika
jordi
Posty: 478
Rejestracja: 20-07-2018 18:39:20

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: jordi » 10-02-2019 07:51:39

Faworyta
Świetnie budowane postaci. Fajnie ukazany duch epoki. Warto obejrzeć ten film.

Awatar użytkownika
żmij
Posty: 282
Rejestracja: 21-07-2018 19:54:52

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: żmij » 10-02-2019 10:51:24

Też widziałem i jeszcze bym dodał, że momentami jest całkiem zabawnie. A dzięki intrygom i wartkiej akcji te dwie godziny mijają bardzo szybko. Ale ten duch epoki to chyba mocno "podrasowany" - czy to nie jest jednak jakaś matriarchalna alternatywna historia? I jeszcze ten taniec Sarah na balu - czy nie jest jakiś taki zbyt odważny i dynamiczny? ;)

Awatar użytkownika
jordi
Posty: 478
Rejestracja: 20-07-2018 18:39:20

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: jordi » 10-02-2019 13:19:18

No też zastanawiałem się nad tym, że menuety chyba były bardziej spacerowo-dystyngowanym krokiem tańczone. Nie przeszkadzało mi to jednak w odbiorze filmu.

Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 631
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: bolevitch » 18-02-2019 21:09:24

ja miałem ciekawe porównanie, bo jednego dnia Maria królowa Szkotów, a kolejnego Faworyta
Pierwszy film to praktycznie hagiografia w stylu disneyowskim. trochę naturalizmu jeśli chodzi o seks, makabryczna scena sztyletowania - ale poza tym historia jak z obrazka - postać Marii Stuart 3 piętra nad pozostałymi postaciami, które są prawie jak z komiksu... jest tragiczny, podwójny wątek gejowski.
Faworyta w porównaniu oryginalna i ciekawsza, ale ma słabe momenty dla których nie znajduję uzasadnienia...

ODPOWIEDZ